niedziela, 12 stycznia 2014

Cześć. Przepraszam was, że nie wstawiam drugiego rozdziału, bo jak za złość nie mogę go sklecić do końca do ferii postaram się go dodać.
A tu kilka zdjęci dla was na Przeprosiny:










niedziela, 29 grudnia 2013

Nadnaturalni Rozdiał I

 To moje pierwsze opowiadanie yaoi bądzcie wyrozumiali. Z góry przepraszam za błędy. Zapraszam do Czytania. :P

  Rozdział I

 Naruto Uzumaki szesnastoletni chłopak o złotych włosach i oczach błękitnych jak bezchmurne niebo, bał po raz pierwszy w swoim życiu. Spytacie dlaczego? To przez syna jego pracodawcy Pain'a. Pracuje tu dopiero od pół roku i wiedział już, że Pain zgwałcił już wszystkich pracowników swej posiadłości poniżej 18 roku życia bez względu na to czy to kobieta czy mężczyzna. Pain miał 21 lat, rude włosy, fioletowe oczy i piercing na całym ciele. Kolczyki były wizytówką gangu Akatsuki, a Pain do nich należał. W prawdzie Naruto mógł uderzyć rudowłosego i uciec, ale potrzebował tej pracy, musiał wspomóc finansowo rodziców zastępczych- Jiraye i Tsunade. Fioletowooki podchodził coraz bliżej potęgując strach Uzumaki'ego, co spowodowało przebudzenie się jego drugiej natury. Tak Naruto miał dwie natury, jedną dobrą, potulną jak baranek, zaś drugą złą, mroczną.
- No i co "blondasku"? - zapytał z zimnym uśmiechem.
- Może i jestem blondynem, - odpowiedział lodowato błękitnooki, któremu oczy w tej chwili mieniły się czerwonym połyskiem - ale mam imię i nie zbliżaj się do mnie, bo nie ręczę za siebie.
- Hhaha! Ty chyba żartujesz, ja mam bać się takiego karzełka.
- Tylko Nie karzełka! - warkną blondyn i rzucił się na napastnika. Pain chwycił dłoń Naruto, gdy ta znajdowała się nie więcej niż centymetr przed jego twarzą. Zirytowany rudowłosy pchną go na ścianę i przygwoździł nadgarstki młodszego nad jego głową.
 Mroczna natura przejęła kontrole nad Naruto. Mimo że był świadomy, nie potrafił panować nad swoim ciałem. Z całej siły uderzył Pain'a kolanem pomiędzy nogi. Napastnik puścił nadgarstki chłopaka, by złapać się za bolące krocze. W tym czasie czerwonooki (Naruto) złapał Pain'a za głowę i uderzył w nią kolanem najmocniej jak umiał, by po chwili puścić go nieprzytomnego na podłogę. Naruto ostatni raz spojrzał na zakrwawioną twarz syna pracodawcy i uciekł, mając nadzieje, że on dalej żyje. Biegł przed siebie nie zwracając na nic uwagi. Otrząsną się dopiero, gdy usłyszał silnik motoru i poczuł siłę uderzenia pojazdu, który odrzucił go na pobliską ścianę. Zaraz potem urwał mu się film.  

***** W tym samym czasie, w innym miejscu *****

Sasuke Uchiha, czarnooki chłopak o kruczoczarnych włosach prowadzi największą firmę w całej Japonii, jak również ze swoim zespołem prowadzi najtrudniejsze sprawy policyjne i nie tylko. On, Sai i Sakura są tak jakby tajną organizacją policyjno-detektywistyczną ( jak ktoś nie wie o co chodzi to jest to takie W-11 i Detektywi w jednym). Właśnie w tej chwili wracał do domu motorem, który dostał dziś od swego brata na 23 urodziny.Jechał spokojnie dopóki pod jego koła nie wbiegł jakiś chłopak. Po zderzeniu gwałtownie zahamował, zsiadł z motoru i podbiegł do blondwłosego nastolatka. Przystaną pół metra przed nim gdy poczuł pieczenie na znamieniu przedstawiającym trzy czarne łezki na ramieniu. Zrozumiał, że chłopak nie jest zwykłym człowiekiem, tak jak on i jego drużyna. Wiedział, że chłopakowi raczej nic się nie stało, ale wolał usłyszeć diagnozę Sakury. Wziął nastolatka na ręce wsiadł z nim na motor i powoli ruszył do domu. Po powrocie do posiadłości Uchiha zaniósł rannego do pokoju gościnnego i zawołał Sakurę.Po chwili do pomieszczenia weszła różowowłosa dziewczyna o zielonych oczach. Wysłuchawszy opisu zdarzeń, zbadała blondyna i przekazała diagnozę Sasuke.
- Nie martw się, nic mu nie jest, ale ktoś próbował zrobić mu krzywdę - oznajmiła Sakura
- Co masz na myśli? - spytał Sasuke nic nie rozumiejąc.
- Mam na myśli to, że ktoś próbował zrobić mu krzywdę bo ma sine nadgarstki.
Sauke nie dowierzając słowom dziewczyny podszedł do łożka i spojrzał na jeden nadgarstek, który rzeczywiście był siny. Przykrył chłopaka i z różowowłosą poszedł na spotkanie z ostatnim członkiem zespołu. Sai czekał na nich w gabinecie Uchihy.
-Cześć wszystkim - przywitał się chłopak podobny do Sasuke tylko o krótszych włosach- Co to za miny? Coś się stało?
-I tak, i nie - odpowiedział niemrawo Sasuke
- Czyli o co chodzi>
- Potrąciłem chłopaka, jest nieprzytomny, ale tak naprawdę to nie ja go skrzywdziłem.
-Nie rozumiem - powiedział Sai.
-No bo...- zaczął zirytowany kruczowłosy, gdy przerwała mu Sakura.
- Blondyn, którego potrącił ma sine nadgarstki jakby miał je mocno przytrzymane lub związane - dokończyła dziewczyna.
- Dobra zostawmy sprawę chłopaka póki się nie obudzi, a teraz Sai masz jakieś nowe informacje, które mogą nam pomóc w sprawie gwałtu na Ino.
- Poniekąd. Pewnie słyszałeś, że Yamanaka przyjaźni się z Hinatą Hyuga. Dowiedziałem się, że ona też została zgwałcona w tym samym czasie co Ino, problemem jest to, że też była nieprzytomna. Pamięta tylko to, że ona i Yamanaka były umówione z TenTen na mieście. Potem film im się urwał. O TenTen dowiedziałem się tyle co nic. Wiem tylko, że pracowała dla Pain'a. Wisz kto to, prawda??
- To ten rudzielec z Akatsuki, co ma tyle kolczyków, tak??
- Tak.
- A wracając do tej całej TenTen, to czemu jej jeszcze nie przesłuchałeś? - zapytał coraz bardziej zirytowany Sasuke.
- I tu jest kolejny problem. Ślad po niej zaginą. Nie wzięła nic, Ubrań, Pieniędzy
- To przest... - Głośny huk przerwał wypowiedz Sasuke.
CDN..

Cześć jestem Sylwia, ale mówcie mi Ruka. Dziś zakładam mojego pierwszego bloga Yaoi. Proszę czytajcie, komentujcie i błędy wytykajcie, a na pewno się poprawie. Zapraszam :D